
- No, nie obcieli mi język! Poproszę jeszcze raz.

-Oki, naprawdę nazywam się Fergie Šťastná Berjanka.
Lakka po fińsku znaczy malina polarna, jasna bo...

....dziewczyny lubią brąz Tak więc trafiłam do Wojtatówki.

Fergie , nazwana Lakką, przyjechała do nas z końcem czerwca 2009 roku w... "samą porę", kiedy Halka wciąż szykowała gniazdo i szukała swoich appenzellerków.

Nie wiem, czy każda sunia, która straciła małe z równą miłością co ona zaakceptuje cudze szczenię. Dla 2 miesiecznej Fergie ponownie dostała laktacji i zwracała jej swój obiad. Gotowa była walczyć z Harnasiem, gdyby tylko zbliżył się lub warknął na małą. Dlatego przez pierwsze dwa tygodnie musieliśmy ich separować.

Halka od razu zabrała się za wychowywanie Lakki i nic ważniejszego dla niej nie istniało. Razem śpią, bawią się i uczą naturalnych appenzellerowskich zachowań.

Tu jest wyraźnie zadowolona z postępów małej i pewności siebie tak potrzebnej w pracy ze stadem.

- No, no ale ja to nie krowa i kąsaj w pęcinę!

- No, no ale ja to nie krowa i kąsaj w pęcinę!

Dobra mama zawsze daje "fory"

Entuzjazm Halki udzielił się i Harnasiowi, który pokochał nową siostrzenicę i też często karmił ją jak w naturze- zwracając swoją porcję.

Dzisiaj stanowią zgrane stado z ustaloną hierarchią. Bosem jest Harnaś, ale Hala zawsze wodzi za Lakką swoim czujnym wzrokiem i dalej jej "matkuje" mimo, że ta skończyła juz 1 rok!

Wiemy, że ich marzeniem byłoby stado 100 krów do zaganiania wysoko w Alpach, jednak tu widzimy, że są szczęśliwe.
Powrót do góry
W 1906 roku w Szwajcarii powstał Klub Psa Pasterskiego Appenzellera i otworzono księgę hodowlaną z dziesięcioma wybranymi psami. Pierwsze szczenięta miały nietypowe umaszczenie czysto żółte i jasno-rude, które uważano za najlepsze psy zaganiające. Rodowody wydawano jednak tylko psom czarnym z żółtymi i białymi znaczeniami. Dopiero w latach 80-tych uznano odmianę o maści brązowej z żółtorudymi i białymi znaczeniami. W obecnych czasach appenzellery o maści havana zyskują coraz większą popularność i stały się poszukiwane w większości hodowli na świecie.

To ja Fergie, jeszcze z różowym noskiem, przyszłam na świat 24.04.2009 roku do rąk Pani Lenki w czeskiej hodowli Šťastná Berjanka
www.appenzell.cz 
Ten piękny czarny dżentelmen to mój tata Cedrik Šťastná Berjanka.

A ta dama to moja mama Besi Zafira from Balihara ranch

W wychowaniu pomagały babcia Phira vom Brünggberg

i ciocia Ave Victoria Šťastná Berjanka - prawda, że piękna?

Kiedy ja dorastałam, bawiąc się z siedmiorgiem rodzeństwa, moja przyszła mama Halka z Wojtatówki oczekiwała swojego potomstwa. Niestety z powodu zapalenia straciła miot i sama cudem była uratowana. Jak dowiedziała się o tym Lenka, zaraz napisała do Warszawy, że ma dla Halki małą havanna sunię . Było to w noc świętojańską - odpowiedź przyszła -tak, ale "ostatnie słowo" należało do Hali.

Halka przyjechała smutna, a wyjeżdżała szczęśliwa! Odnalazła swoje szczenię - mnie.
Fergie jest darem hodowli Šťastná Berjanka dla Halki z Wojtatówki. Za okazane serce i oddanie Appenzellerom gorąco dziękujemy!